sobota, 22 czerwca 2013

Wszystko o wodzie #2

A oto druga część niezbędnych informacji o wodzie, jakie zgromadziłam. Niezbędnych, gdyż wychodzę z założenia, że warto wiedzieć jak dbać prawidłowo o swoje ciało i umysł, jak utrzymać dobre nawodnienie organizmu i być w dobrej kondycji.

Co jest tak na prawdę wodą?
Wodą, jaką potrzebuje nasz organizm jest woda, czyste H20, woda i tylko woda jest wodą.
Oczywiście można dodawać sobie soku z cytryny, mięte, borówki w całości (jak ja ostatnio), pietruszkę i kombinować z naturalnymi(!) składnikami. Ale czym płyn będzie bardziej zbliżony do wody, tym lepiej będzie go organizm przyjmował. Proste.
Najlepiej średnio-zmineralizowana, w ten sposób podreperujemy zawartość minerałów w ogranizmie, które wypłukujemy razem z toksynami.
Super jest też zielona herbata, z racji polifenoli, które regenerują organizm (szczególnie przydatne w trakcie wysiłku) oraz czerwona herbata, z racji antyoksydantów. Ale cały myk, polega na tym aby woda była tylko lekko zabarwiona, a sama herbata zaparzona w odpowiedniej temperaturze. Nigdy nie wrzątkiem bezpośrednio na liście!

Co nie jest wodą?
Wodą nie jest kawa, nie są nią soki, napoje energetyczne, nie jest nią alkohol, mało tego ten ostatni dodatkowo  odwadnia (proszę zwrócić uwagę na to co robimy na kacu... pijemy właśnie wodę), więc trzeba uważać. Woda z cukrem też nie jest już wodą! Soki nawet samodzielne wyciskane zawierają średnio 50kcal na 100 ml (!), karton soku litrowego to 600kcal czyli porządny posiłek. A jak wiadomo na diecie nie je się jednorazowo tak kalorycznych posiłków. Pijemy, myślimy "mmm... samo zdrowie", a tu lipa, ani nie czujemy się bardziej najedzeni, bo po chwili wszystko trafia do toalety, zostaje głód i cukry oraz wzrost glukozy we krwi. Zaś woda smakowa, o ile ma jeszcze na etykiecie napis "woda" i uznawana jest za wodę to aromaty i chemia smakowa dostarczają pożywkę dla tkanki tłuszczowej, która zamiast wypłukiwać się z toksyn dostaje jej jeszcze w prezencie.

Ile pić wody?
Przyjęło się, że 1,5l to jest takie ogólne minimum dla każdego. Ale każdy z nas ma inny wzrost, wagę, prowadzi inny styl życia, ma inną dietę i to ma również wpływ na różnorodne zapotrzebowanie. A proszę pamiętać że 250ml za mało wypitej w ciągu dnia wody to o 3% obniżone tempo metabolizmu.

Zatem:
norma kardiologiczna przyjmuje 30ml wody na każdy kilogram masy ciała (np. 30ml x  70kg = 2,1l)
(przy normalnej diecie, zawierającej surowe warzywa i owoce i dla osoby nie wykonującej specjalnie wysiłku)
przy diecie suchej, mącznej, dodatkowego wsparcia potrzebuje nasz układ pokarmowy, więc warto zwiększyć przelicznik nawet do 35ml
dla osób aktywnych fizycznych, odchudzających się min. 40ml na każdy kilogram masy ciała, to jest na prawdę ważne, aby sobie policzyć i mieć świadomość (np 40ml x 70kg = 2,8l). Jest to dużo, ale dla efektów na prawdę warto, sama się przekonałam, że picie wody wchodzi w nawyk.


*a oto moje dzisiejsze samo-robotne-śniadanie do łóżka: 
banan, otręby, płatki owsiane, mleko 1,5%
marcheweczka, jabłko i dzbanek z letnią wodą i cytryną czyli mój cytrynowy eliksir na odchudzanie*

Pozdrower, 
Jecamilove




Brak komentarzy :

Prześlij komentarz