środa, 28 sierpnia 2013

DIY : kawowy peeling antycellulitowy * TEST : ja w foli spożywczej *

Dzisiaj mam wyjątkowo dzień bez treningu, w pełni zasłużony. Obecnie wykonuje dwie misje za slank.pl więc momentami było ciężko i zdarzało się, że miałam przez 5 dni pod rząd do wykonania ćwiczenia, lub nawet zaplanowane dwa na raz, do tego doszedł jakiś paskudny wirus, który męczył mnie przez tydzień, ale nie przerwałam wyzwania - nadgorliwość gorsza od faszyzmu!

Dziś mija mój 26 dzień misji Siódme poty do pięknej sylwetki (hurra! jeszcze 4 dni i piszę recenzję i zdaję relacje z moich postępów). Anka, trenerka personalna online w tej misji pokazywała w filmiku peeling kawowy, banalnie prosty w przygotowaniu w warunkach domowych. Takie cudeńko w połączeniu z samodzielnym systematycznym masażem, dietą w tym z odpowiednim nawodnieniem organizmu, aktywnością i dobrym nastawieniem może zdziałać cuda, a na pewno pozwoli zaoszczędzić sporo kasy niż gdyśmy mieli wybierać się do kosmetyczki na lasery szmery bajery i wydawać miliony w drogeriach na specyfiki, które ostatecznie są na bazie tego co można zrobić samemu w domu.

Ja osobiście nigdy nie miałam problemu w cellulitem, a nawet jeśli to nie zwracałam na to specjalnie uwagi. Ostatnie pół roku treningów i nawadniania organizmu spowodowało, że moja skóra wygląda na prawdę dobrze. No tak, ale profilaktyka musi być, poprawa krążenia i ścieranie martwego naskórka jest dobre dla każdego. Poza tym jestem szaloną fanką wszystkiego co naturalne i wszystkiego co można zrobić samemu w domu, w szczególności właśnie peelingów i maseczek domowej roboty.

Do peelingu potrzebowałam:

♥  fusty z kawy (załapałam się na ostatki z kawiarki , które mama chciała wyrzucić) 

♥ mielony cynamon - pycha ! 

♥ mielony imbir 

♥ oliwkę dla dzieci (dodałam jeszcze olej z koksa)

♥ sól morską grubo ziarnistą

♥ folię spożywczą aby zawinąć udka i jędrne pośladeczki.

♥ opcjonalnie: jeśli ktoś ma rękawicę bambusową będzie świetna przy rozsmarowywaniu 

Jak zrobiłam :
Wszystkie składniki (oprócz folii!) mieszamy ze sobą wedle uznania tak aby uzyskać dość płynną masę, która będzie ładnie rozprowadzać się po skórze, masujemy przez kilka minut (ważne i przyjemne) i owijamy się folią aby nie wybrudzić wszystkiego na około i dodatkowo ogrzewać skórę przez kolejne 30 minut chillownia na sofie.

Moja opinia:
Jako, że wielbię wszelkie "zrób to sam" to miałam przy tym sporo zabawy, oszczędzam hajs, a mam swoje małe, może i prymitywne (ale zawsze!) domowe SPA. Jest trochę gimnastykowania się przy tym i sprzątania, bo nie ukrywajmy sól i kawa sypią się brudzą wannę, prysznic czy kto tam co ma, ale spokojnie da się to spłukać i po kłopocie. A co jest jeszcze dla mnie dużą zaletą, że obłęęędnie pachnie!









Ktoś z Was stosował, jak wrażenia? A może macie jakieś inne sprawdzone przepisy na maski, maseczki i peelingi z chęcią wypróbuję ( :


5 komentarzy :

  1. Fajnie, że o siebie dbasz, ale odradzałbym Ci stosowania tej metody, choćby ze względu na naszą planetę, folia spożywcza to czyste zło, szanuj planetę, zajmij się innymi sposobami :) Ale peeling kawowy jest ok ! :D zapraszam do siebie fitblog www.expendabl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, bardzo się cieszę, że zwróciłaś na to uwagę. U mnie w domu jednak od lat segreguje się śmieci, poza tym jestem zdania, że od czasu do czasu użycie cienkiej folii spożywczej jest bardziej pro jeśli chodzi o środowisko niż kupowanie różnego rodzaju kosmetyków (często testowanych na zwierzętach) i produkowanie w ten sposób kolejnej górki śmieci z pustych opakowań po kremach, żelach, peelingach, balsamach i innych.

      Usuń
  2. A propo cellulitu, spróbuj walczyć z nimi za pomocą masażerów :) Moja dziewczyna była z nich zadowolona :) Albo bańki chińskie, lecz one są już dla zaawansowanych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za radę, zapamiętam, ale ja na szczęście nie muszę walczyć z cellulitem na co dzień. Peeling stosuje tylko profilaktycznie i dla relaksu.

      Ale świetnie, że jako chłopak orientujesz się w tych kwestiach ; D

      Usuń
  3. Próbowałam jakiś czas temu, dalej chociaż brak mi systematyczności - kontynuuję. Jednak nie zawijałam ud w folię. Pora urozmaicić peeling. Jeżeli nie widzę efektów to mam satysfakcję, że robię coś dla siebie ;) zapraszam inna-spinka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń