poniedziałek, 7 października 2013

* 12 SPOSOBÓW JAK PRZETRWAĆ PONIEDZIAŁEK *

Marudzenie z każdym nowym poniedziałkiem urasta dla co po niektórych już do rangi mantry, odmawianej wytrwale z naburmuszoną miną raz w tygodniu. Najgorzej gdy stan "mondays suck" trwa do następnego piątku. Na prawdę nie ma sensu psuć sobie życia bez jakiegoś większego powodu. Czy wstanie rano, pójście, do pracy do szkoły, na uczelnie jest takim wielkim złem? Myślę, że nie. A mówienie sobie "matko, dlaczego na ósmą, nie może być ciut później" jest bez sensu, znając polską mentalność wtedy np kajzerka byłaby nie równo wypieczona, albo woda w toalecie za bardzo by hałasowała... znalazło by się coś innego na co można byłoby sobie ponarzekać.

Dziś napiszę jak ja umilam sobie pierwszy dzień po weekendzie:

1) Wstać RANO między 6-7, jak nie idzie to włączyć sobie ulubioną muzykę w łóżku. Dzięki temu mam też więcej czasu aby się rozkręcić.

2) ZJEŚĆ ŚNIADANIE NA WYPASIE. Czyli coś co zjem ze smakiem a nie to co akurat było w lodówce (dobrze o tym pomyśleć dzień wcześniej). Mi najlepiej pasuje coś na słodko, jogurt grecki, muesli, owoc (teraz jabłka) + cynamon i jestem w niebie. Dobrze też dorzucić orzechy, dobre oleje na lepszą pracę mózgu.

3) Wypić wodę z cytryną lub słabą zieloną herbatę (koloru słomkowego)

4) Otworzyć okno, przewietrzyć mieszkanie jeśli nie będzie to przeszkadzać innym domownikom, jak nie to ograniczyć się do swojego pokoju, sypialni

5) Ubrać się i umalować tak jakby dzisiaj był jakiś wyjątkowy dzień. BO JEST, W KOŃCU PONIEDZIAŁEK ( : zrobić to dla siebie... 

6) W trakcie gdy będziemy się krzątać po domu, mieszkaniu niech leci muzyka. Tylko błagam nie żadne smęty. To nie musi być nawet nic ambitnego Nicki Minaj i jej Va va vumy z rana też nada jako poranny energetyk. Ja mam ułożoną swoją specjalną poranną play listę, i na prawdę warto o tym pomyśleć. Wszystkie złości i stresy rozładowuje u mnie przykładowo Marika. Track stary jak świat, ale dla mnie mistrz <3


7) Po prysznicu, wysmarować się ulubionym pachnącym balsamem, albo użyć perfum na specjalną okazję. Ja używam teraz szaroltkowego masła do ciała z bitą śmietaną i cynamonem od Sweet Secret- pachnie obłędnie! Niech pachnie nam przyjemnie. Poza tym można zapalić świeczkę, lub podgrzewacz z olejkiem. Ja osobiście zakochałam się teraz w tealight'ach cynamonowych < 3

8) Uśmiechać się, ćwiczyć mięśnie policzków, tak długo aż ktoś obcy się do nas uśmiechnie w tramwaju, pociągu czy autobusie, a kto wie, może nawet do nas zagada. Z doświadczenia wiem, że dzieciom najłatwiej to przychodzi. Poza tym nie chcę się rano zlewać z tym smutnym tłumem na ulicy.

9) Powiedzieć rano komuś "dzień dobry". Może być to sąsiad, który klepie rano po kaloryferach, albo ma nieznośne dziecko, szorujące klockami po podłodze, albo zabiegany nieznajomy, który spojrzy się na nas z zaskoczeniem.

10) Trening: jeśli ćwiczyłyśmy przez weekend, można zrobić sobie spokojnie w poniedziałek przerwę od ćwiczeń, zrelaksować się, dać odpocząć mięśniom. Jeśli nie to polecam rano, krótki bo 10 minutowy trening na boczki z Tiffany Rothe można ćwiczyć go online na youtube  10 min Booty Shaking Waist Workout- Lose inches off your waist by shaking your hips! Jest to zdecydowanie mój ulubiony zestaw, niby nic wielkiego, krótki, ale daje ogromną satysfakcję.
Można jeszcze zrobić sobie wyzwanie, obiecać sobie, że jak wrócimy do domu zrobimy coś czego jeszcze nigdy wcześniej nie robiliśmy, może być to większa liczba powtórzeń, więcej przebiegniętych kilometrów, albo trening wykonany z dodatkowym obciążeniem. Pozbędziemy się w ten sposób rutyny podczas ćwiczeń. Mi wczoraj udało się zaliczyć 10 treningów do 100 w wyzwaniu z Ewą Chodakowską i zrobić dwa skalpele II jeden po drugim.

11) Po południu umówić się przyjaciółmi, z ludźmi w których towarzystwie czujemy się dobrze. Nie gadać o problemach, na prawdę nie warto.

12) Zrobić coś pierwszy raz w życiu i nie koniecznie musi być to skok na spadochronie, to może być jakiś nowy trening, lub też wypicie jakiejś innej kawy niż zwykle z Coffee Heaven. Ważne aby myśleć, że tą małą głupotę zrobiło się w ten poniedziałek pierwszy raz w życiu. 



Miłego tygodnia kochani <3
JeCamiLOVE

8 komentarzy :

  1. piękne sposoby na umilenie sobie poniedziałku, szkoda tylko że nie każdy ma warunki żeby je wprowadzić w życie (inni domownicy wstają później więc muzyka odpada, na prysznic i balsam brak czasu etc). ale śniadanie na wypasie chyba wprowadzę ;) w końcu w poniedziałek zasługuję na jakieś specjalne traktowanie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na pierwszym roku mieszkałam z przyjaciółką na 17m2 spałyśmy nawet na jednej kanapie, ale tak jak powiedziałam... przyjaciółki, bratnie dusze więc się dogadywałyśmy... Wera włączała muzykę, a ja leżałam nieprzytomna i jakoś wcale mi to nie przeszkadzało, spałam dalej. Gorzej miała zdecydowanie Wera jeśli ja wstawałam pierwsza, bo miałam wtedy ogromną zajawkę na dub step a przy tym było ciężko kontynuować spanie nawet jak było cicho. : pp Ogólnie nie wyobrażam sobie już poranka bez muzyki.

      Śniadanie mega ważna sprawa, ja się już w łóżku na nie cieszę... hihi

      Usuń
  2. może jestem jakaś dziwna, ale ja bardzo lubię poniedziałki :) śniadanie na wypasie staram się jeść codziennie, nienawidzę nudnych kanapek z kawałkiem szynki. pomysł z ubraniem się trochę lepiej niż normalnego dnia bardzo mi się podoba! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W poniedziałki miałam treningi z hip hop'u więc się zawsze cieszyłam na pierwszy dzień po weekendzie. I tak mi też jakoś zostało do teraz...

      Cieszę się, że podoba Ci się mój pomysł. ( ;

      Usuń
  3. Bardzo ciekawy post :) Chyba od teraz nie będę już mieć problemów z motywacją do wstania z łóżka w poniedziałek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam się, że pomysł na post pojawił się spontanicznie w głowie. Wstałam rano i pomyślałam "napisz swoją poranną rutynkę na dobry humor"

      Cieszę się, że Cię zainspirowałam Hararo.

      Usuń
  4. ja pracuję w weekendy więc poniedziałek mi nie straszny

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny artykuł! Poniedziałek wcale nie musi być taki straszny. Warto zacząć tydzień z pozytywnym nastawieniem i dobrą energią. To od nas zależy czy będzie to udany poniedziałek :)

    OdpowiedzUsuń