wtorek, 29 października 2013

Jabłka 10 faktów * JESIENNY SZAŁ JABŁKOWY*




Krajowe zbiory jabłek są na pełnym biegu, mycie, obieranie, wekowanie i tak w kółko. Za nami jest już na szczęście okres wyrzeczeń, w którym można było pocieszać się wyłącznie sklepowymi, mało mięsistymi jabłkami sprzed ubiegłego roku lub designerskimi owocami za oceanu. Teraz mamy już nasze pure nature. Więc częstujcie się nimi gdy są one świeże, prosto z drzewa. Takie jabłka należą do najlepszych z najlepszych, bo zwierają największą ilość witamin.



Mimo konkurencji ze strony owoców egzotycznych, jabłka są nadal królami wśród owoców. Przykładowo w Niemczech zjada się średnio 60 jabłek rocznie na osobę, najchętniej wybierane gatunki: Jonagold, Elstar (mój uluniony), Braeburn i Gala. Mimo, że znanych jest ponad 20.000 gatunków jabłek to w naszych supermarketach znajdziemy zwykle pięć najbardziej popularnych z Francji, Holandii, Chin, Chile i Nowej Zelandii.

Dużo cukru, mało kwasów, mięsistość i jaskrawa czerwona skórka: te cechy posiadają przede wszystkim modne ostatnio jabłka Rubens, Pink Lady, Jazz, Kanzi i Bestsellern. Zwykle chodzi o krzyżówkę z drugim gatunkiem, który połączy w jednym owocu najlepsze cechy obu. Tak smakuje właśnie Rubens, który jest aromatyczny jak Gala i mięsisty jak Elstar.


Kto lubi na przekór ogólnemu trendu wgryźć się w kwaskowaty miąższ, powinien chwytać lepiej po klasyczne gatunki, które od października są już względnie tanie bezpośrednio u sadowników lub na targach. Nie dajmy się też zwieść uwodzicielskim nazwą jabłek, czy też ich wyglądem zewnętrznym - w tym przypadku liczy się tylko smak. Często bywa tak, że spryskane, błyszczące się jak psu jajca owoce, są paskudne w podrównaniu do niepozornego dziko rosnącego jabłuszka z ogrodu.


W temperaturze pokojowej jabłka dojrzewają szybko. Dużą ilość powinno się przechowywać dlatego w ciemnym, chłodnym pomieszczeniu, najlepiej w piwnicy. Tylko w profesjonalnych magazynach z kontrolą temperatury, owoce zostają świeże na długie miesiące i zachowują ciągle witaminy. Dlatego najlepiej kupować mniej, ale częściej jabłka od sadowników.

W jabłkach kryje się około 30 różnych minerałów, witamin i mikroelementów, w tym potas (dla bilansu wodnego), kwercetyna (chroni serce), witamina E (utrzymuje w zdrowiu komórki), beta-karoten (dla skóry i włosów). I szczególnie dużo wzmacniającej układ odpornościowy witaminy C znajduje się Breaburn, zaś gatunek Granny Smith ma jej stosunkowo mało.
Po drugie roślinne barwniki znajdziemy przede wszystkim w czerwonych skórkach jabłek Red Delicious. Związki flawonowe znajdujące się tam mogą według badań przeprowadzonych na Uniwersytecie w Hongkongu przedłużyć życie nawet o 10% (oczywiście jeśli nie wykończy nas wcześniej stres).

Połowa wszystkich witamin znajduje się w skórce i zaraz potem pod nią. Dlatego też nie powinno się jabłek obierać. Warto więc kupować krajowe, bio-jabłek, wtedy mamy gwarancję, że są wolne od chemii. Poza tym nie powinno się nie jeść importowanych jabłek bez wcześniejszego ich umycia. Ta woskowa warstwa robi wrażenie, że jabłka są piękne, zdrowe ale tak faktycznie tylko je konserwuje. Niestety, nawet ich mycie nie usunie tej sztucznej warstwy do końca.

Swoimi 70 kcal jedno jabłko potrafi zaspokoić głód na bardzo długo dzięki zawartości błonnika. Badana z uniwersytetu na Florydzie wykazały, że suszonej jabłka są prawdziwymi wspomagaczami odchudzania : 75 gram dziennie wystarczy aby obniżyć poziom złego cholesterol o 23%. W przeciągu sześciu miesięcy uczestnicy badania przez spożycie jabłek stracili 1,5kg

Kto ma problemy z próchnicą albo cierpi z powodu zapalenia dziąsła, może zyskać dużo na owocach z ziarnkami. Przez mocne rzucie stabilizuje się tkanka kostna i masuje się dziąsło. Jednocześnie nacieramy włóknem roślinnym dziąsło i uwalniamy w ten sposób płytkę nazębną od próchnicy.

Czujesz się często zmęczony, zestresowany albo ciężko przychodzi Ci koncentracja w pracy. Wtedy zapakuj sobie na przyszłość jedno albo dwa jabłka do torebki. W międzyczasie jedzone soczyste owoce będą jak świeży prysznic dla naszych komórek. 
Przemiana materii rozkręca się się dzięki błonnikowi i płynom. Wysoka zawartość fruktozy polepsza zdolność koncentracji i stabilizuje poziom cukru we krwi. I wreszcie witamina B6, która troszczy się o silny układ nerwowy i dobrze wpływa na nasz nastrój.



Ja w tym momencie mam dosłownie kosze z jabłkami w domu, jem po kilka dziennie i tylko czekam, aż nie będę mogła na nie patrzeć. Na surowo, do muesli, pieczone, z jogurtem, soki, mussy... a jak to wygląda u Was? Piszcie w komentarzach ile jabłek jecie dziennie/tygodniowo, czy u Was w domach też zalegają obecnie kosze,słoiki i garnki z pulpą owocową? Jestem bardzo ciekawa.

Nie będzie to ostatni post jabłkowy, w tym tygodniu pojawi się jeszcze obiecany post z serii Dobra Dieta, w którym przedstawię mega prosty pomysł na "ciasto-nie ciasto jabłkowe" jakkolwiek to brzmi.

xoxo,
pozdrawiam
JeCamiLOVE

źródła:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz