piątek, 18 kwietnia 2014

Wiosenne smoothie & muss pomarańczowy

Wszystkim przedjajeczne hallo.
Pół godziny temu wróciłam z roweru... a już od środy chilluje z Pudlem, oglądam grę o tron, podkradam ojcu odżywki, namiętnie blednuje lidlowe pomarańcze za 1,99, ładuje baterie przed sesją (słabo mi to wychodzi), czytam, bawię się farbami, rozciągam się, jem, czytam, jeżdżę rowerem, znowu czytam, nadrabiam zaległości. Z nowości to: zaczęłam się naprawdę  intensywnie rozciągać (po 30 minut dziennie!), więc niebawem wrzucę moje ulubione youtubowe zestawy. Poza tym wróciłam do jogi, nie wiem na jak długo, możliwe, że przejdzie mi od razu po tym jak zdam prawko. Ale do rzeczy, miało być w końcu kulinarnie.  A pierwsza propozycja to...


muss pomarańcz + marchew + banan (2 porcje)

1 dojrzały miękki banan (jeśli takiego nie macie, dajcie łyżkę miodu)
2 pomarańcze
3 małe marchewki
2 łyżeczki musli bez dodatku cukru z jagodami goji i inuliną (Sante)

Wszystko obrać za skórki wrzucić do wysokiego naczynia, marchew najlepiej zetrzeć na tarce przed blenderowaniem, aby nie dobijać sprzętu, no chyba że macie jakiś super wypaśny bledner na stanie, to wtedy róbcie jak chcecie.
 
 

 




proteinowy smoothie śmietankowo-owocowy
(2 porcje)

1 dojrzały miękki banan (jeśli takiego nie macie, dajcie łyżkę miodu)
2 pomarańcze (tradycyjnie)
4-6 łyżek jogurtu naturalnego albo mleka sojowego
0,5 miarki odżywki białkowej o smaku śmietankowym (opcjonalnie)

Owoce obrać, dodać jogurt zblenderować i powoli dodać proszek. Powinno wyjść na tyle rzadkie aby móc spokojnie pić przez rurkę. I jeszcze jedno, już raz o tym pisałam, cytrusy i nabiał to raczej słabe połączenie na "zjem potem", bo może wyglądać już mniej estetycznie, więc dobrze jest brać się od razu do jedzenia.

Przepisy nie są jakoś wielce wydumane, ale może nóż widelec, natchnęły kogoś do pokombinowania, w sumie składniki są raczej łatwe do zdobycia.

JeCamiLOVE

6 komentarzy :

  1. Oj cudy ten Twój piesek ! Niestety nie mam blendera i nie mogę robić takich koktajli, a to super sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, białas jest moim królem : D
      A co blendera to znam ten ból, sama długo nie miałam dobrego i czułam się w kuchni ograniczana.
      Myślę, że warto zainwestować, nawet w jakiś biedronkowy czy lidlowy, tam też dają 2 lata gwarancji.

      Usuń
  2. najprostsze połączenia są najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słusznie, ale dzisiaj szarpnęłam się ambitniej na smoothie z musem dyniowym i też jest mega ( :

      Usuń
  3. Uwielbiam smoothies! I w ogóle takie zblendowane wynalazki :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Takiej kombinacji jeszcze nie próbowałam. Musi być bardzo orzeźwiający ! :)
    http://fitdevangel.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń