sobota, 26 kwietnia 2014

Pasta dla początkujących AWOKADOholików

Wiem, że od świąt już minęła chwilka, ale przeglądając zdjęcia na smartphonie natknęłam się na zdjęcie pasty z awokado o której zupełnie zapomniałam! Także znowu zapowiada się post kulinarny i znowu z banalnie prostym przepisem. Wiem, że niektórzy boją się awokado, bo jest tłuste jak skurczybyk, ale zapewniam to są najlepsze tłuszcze jakie mogą być. Nie będę się za dużo na ten temat rozpisywać, dla głodnych wiedzy polecam:


Ja tam się za dużo nie przejmuje, nie jem często, ale jak już  kupie to się specjalnie nie przejmuje i wcinam. Dla tych co nie za bardzo wiedzą co z tym zrobić, a moją ochotę spróbować polecam mój przepis na pastę, która jest świetna na chleb, wafle wyżowe czy krakersy. I mam też dobrą nowinę dla tych co skarżą się że praktycznie wszystkie moje przepisy wymagają blendera. Więc jeśli kupimy owoc odpowiednio wcześnie i damy mu poleżeć, to nie tylko ładnie odejdzie nam skórka i pestka, ale będzie można przygotować pastę bez użycia blendera.

♥ Potrzebujemy:
jeden owoc awokado
2 jajka ugotowane na twardo
połówka czerwonej cebulki i 1 ząbek czosnku

Przyprawy: wedle uznania, ja do wszystkiego dodaję fit up Kamisa w tym przypadku może być ta do twarożku. No i niczego sole, więc wiadomo, jakie kto lubi niech dodaje, ale wiadomo lepiej redukować sól spożywczą w diecie
Opcjonalnie: szczypiorek i kiełki (ja np użyłam biedronkowych z rzodkiewki)


♥ Przygotowanie:
Opcja na bledner
Obrane awokado, cebulkę i czosnek blendujemy, dodajemy na posiekane w kostkę jajko i przyprawy mieszamy łyżką. Nakładamy na chleb, wafle, możemy posypać szczypiorkiem i jeść z kiełkami.

Opcja na widelec
Jeśli mamy już na prawdę miękkie awokado obieramy je i rozbełtujemy widelcem energicznie w miseczce do konsystencji papki, dodajemy drobno posiekaną cebulkę, czosnek, przyprawy i jajko. Po czym delikatnie mieszamy łyżką i nakładamy i podajemy tak jak opisałam to wcześniej.
i...  Bon Appétit !


   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz