czwartek, 29 maja 2014

Pielęgnacja: Walczymy o gładkie ręce *Zalapenie okołomieszkowe*

 
Temat bardziej life stylowy i kosmetyczny, ale czytałam, że również chłopaki na sfd.pl żalili się się, że przez te krosteczki ich bicki na siłowni i poza nią nie prezentują się tak hot jakby tego chcieli. A że idzie lato, będziemy się odsłaniać to warto coś z tym zrobić.

Ileż to ja się nie naczytałam na forach i nawkurzałam zanim znalazłam jakieś lekarstwo na zaczerwienione przedramiona. Wiem, że sporo osób ma to w dupie i myśli sobie a co tam będę się przejmować. I prawidłowo! W końcu z tym można żyć. Ja niestety jestem cholerną estetką, nie znoszę mieć tarki na rękach, albo takiej chronicznej gęsiej skórki i dostaję spazmy jak latem mam ubrać coś bez rękawów a mam zaczerwienione przedramiona, które mają się nijak do brązowych pleców. Część z Was pewnie wie, że mam namyśli zapalenie okołomieszkowe, inaczej zwane też rogowaceniem.

Co mi pomaga?
1) Promienie UV, słoneczko albo solarium (z tym ostatnim nie przesadzać)
2) Złuszczani peelingi + masaże
3) Natłuszczanie kremy z mocznikiem po każdej kąpieli, oliwki
4) Dieta + witaminy  wit. A - wątróbka, jaja, mleko, masło śmietankowe, tran, ryby; betakaroten - marchew (najlepiej świeże soki z marchwi), pomidory, papryka, zielony groszek; cynk i biotyna -  jaja, ryby, żółte sery, banany, winogrona, pestki dyni, oraz olej z wiesiołka

I to chyba wszystko co można zrobić, aby załagodzić te małe stany zapalne. Ktoś mi kiedyś powiedział, że wszystko przez to, że golę ręce! Co za bullshit, nigdy tego nie robiłam, takie rzeczy ma się albo genetycznie, albo wynikają ze złej diety i niedoborów. Dziękuję!

Ostatnio zapatrzyłam się w kilka nowych produktów, które dodaje do mojej pielęgnacyjnej rutynki, no i cóż... jak na razie  walczę prężnie, wiadomo bez systematyczności daleko się nie zajdzie.



Pilraix z mocznikiem zna chyba każdy okołomieszkowiec, gdyż jest to krem ze specjlną dedykacją właśnie dla nas. Poza tym pielęgnuje nadmiernie suchą skórę, jest też dobry po depilacji i przyspiesza regenerację skóry. Stosuję go zawsze na wieczór i w dzień jak mi się przypomni i nie mam treningów na rurze, aby się za bardzo nie ślizgać.  Nie trzeba go dużo jest wydajny, ładnie się wchłania, mimo że jest bardzo gęsty i oporny w rozsmarowywaniu. Nie ma zapachu i nie uczula. Cena to około 12-20pln



Peeling solny do ciała SPA SENSES o zapachu patchouli to świetny produkt o zapachu powiedziałabym nawet bardziej męskim (w zależności kto co lubi), który dostałam w prezencie. Producent pisze: Kryształki soli oczyszczają skórę, usuwając martwe komórki naskórka. Skóra staje się gładka, jędrna i miła w dotyku, a warstwa olejowa nawilża i delikatnie natłuszcza ciało. Peeling zawiera witaminę E o właściwościach przeciwutleniających, która spowalnia proces starzenia się skóry. Opakowanie jest trochę nieszczelne, albo ja jakaś nieporadna bo mi się trochę zawsze wywala jak łącze sól z olejem. Poza tym jestem z niego mega zadowolona, jest przyjemny w użytkowaniu, wydajny i czuć na prawdę jego działanie, zostawia skórę pięknie natłuszczoną. Cena : ok 35pln


Aquolina Ael Doccia Scrub o zapachu poziomki kupiony w superpharmie razem z balsamem do ciała pomarańcza i wanilia. Ogólnie w sklepie pachniał zdecydowanie lepiej, po nałożeniu czuję jakąś dziwną chemie, która nie irytuje więc po wymasowaniu szybko go spłukuję. Drobinki są malutkie, ale jest ich dużo więc czuć coś na skórze. W przeciwieństwie do SENSENSA nawilża a nie natłuszcza, więc jak kto lubi i potrzebuje. Co ciekawe jest to kosmetyk włoski. Nie jest to mój ulubiony peeling, ale podoba  mi się design i ilość drobinek peelingujących. Cena razem z balsamem: 22 pln

Moja druga rączka czyli szczoteczka masująca Ebelin, kupowałam ją w Niemczech, niestety ceny nie pamiętam, ale raczej nie więcej niż 10 Euro. Polecam podobne szczoteczki, świetnie złuszczają naskórek, masują i relaksują. Wiem, że część dziewczyn używa podobnych szczotek do walki z cellulitem (nie mam więc, nie wiem), ale ma to sens. Pobudzamy krążenia i skórę do regeneracji. Staram się używać po każdej kąpieli jak leżę w łóżku i nie robię już nic ambitniejszego.

2 komentarze :

  1. Ja kiedyś miałam ten badziew na nogach. Pomogły częste peelingi, balsamy z mocznikiem i krem No scar, bardzo go polecam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Super szczotka, kupiłam ją ostatnio

    OdpowiedzUsuń