czwartek, 1 stycznia 2015

Jak schodze do szpagatu ? * Ćwiczenia online *

Jakiś czas temu w ramach przed-treningowego rozciągania do rurki podsłuchałam rozmowę Niemek jak się skarżyły, że są strasznie sztywne i że  wszystkie te Rosjanki, Ukrainki i Polki to chyba od urodzenia są takie gibkie. Strasznie mi się chciało przy tym śmiać, bo jeszcze wtedy nikt nie widział, że jestem z Polski. Stretching to moim zdaniem najcudowniejsza część treningu i to nie tylko dlatego, że odbywa się zwykle na końcu. Nie wiem jak Wy, ale ja się niesamowicie przy tym relaksuje, poza tym rozciąganie partii nóg jest ultra-przyjemne i w moim przypadku dość szybko widzę postępy. Wiele z Was pewnie marzy o szpagacie, albo zabiera się za niego od Nowego Roku. Dlatego też w tym poście zebrałam moje ulubione ćwiczenia rozciągające, które pomogły mi dość do tego co widać na zdjęciu. Więc nie gadać, tylko się rozciągać.

 

Aby dojść do takiego szpagatu potrzebowałam dwóch miesięcy regularnej pracy. Nie było to trudne bo miałam do dokończenia Gossip Girl (rozciąganie przy serialu- bardzo na tak) i oprócz tego zajęcia (pole dance dwa razy w tygodniu).

W moim studiu godzina trwa 90 minut także mamy dość czasu na rozgrzewkę, konkretny stretching i ćwiczenia główne na drążku. Mega dobre jest to, że tam znajdzie się zawsze ktoś, kto Cię  podociska, poprawi, przytrzyma w poprawnej (bolącej) pozycji. Więc warto prosić kogoś kto ma pojęcie o rozciąganiu o pomoc. Do tego ja jestem typem człowieka, który nawet jak boli nic nie powie tylko zaciska zęby więc czasem bardzo ładnie schodziłam i się trzymałam w pozycji.

Niestety wiele też zależy od dnia. Czasem shitowy humor i bez kloców ani rusz, rozgrzewkę zrobisz na odwal i też nie zejdziesz niżej. Nasze ciało nie jest głupie. Ale nie ma co się przejmować. Trzeba się rozciągać dalej i nie odpuszczać. Im głębiej będziesz schodzić do szpagatu (mam na myśli już nawet z klockami przy stopach) tym mniejsze znaczenie będą miały nasze humorki. Bardzo fajnie o zejściach głębiej niż siad, mówi o Fitappy  (link znajdziecie poniżej).

Trzeba być cierpliwym. Na przykład w moim przypadku o ile nogi idą szybko, tak mój odcinek lędźwiowy i ramiona nie lubią się wyginać, przez co dalej walczę ze skorpionem. Każdy ma swoje lepsze i gorsze partie, trzeba się z tym pogodzić, ale też pamiętać, że wszystko da się wypracować, kwestia pozytywnego myślenia i systematyczności.

W rozciąganiu  bardzo pomaga joga. Wiele elementów przy rozciąganiu jest że tak powiem żywcem zerżnięte. Więc jeśli jakiś stresik w ciągu dnia, warto się wyłączyć w pokoju na macie.

Ważna jest oddychanie. Da się to świetnie zauważyć gdy rozciągamy się z czyjąś pomocą gdy Ci nadają w kółko nad uchem wyluzuj, oddychaj, wyluzuj, oddychaj. Kilka razy miałam tak, że byłam pewna, że zeszłam już do swojej granicy i dupa dalej ani rusz na dziś, a po kilku sekundach, nawet czasem po pół minucie w pozycji gdy się na prawdę rozluźnię i zacznę dobrze oddychać schodzę jeszcze ładny kawałek niżej, tak jakby jakieś inne zębatki zaskoczyły. A więc dajmy sobie czas, nie każde rozciąganie jest dynamiczne.

Ważna sprawa, zawsze róbcie na dwie strony i to najlepiej zaczynać od tej gorszej i ciut więcej dać jej nawet czasu. Wiem po sobie z prawą nogą do przodu nie wygląda u mnie zejście zbyt estetycznie.

A oto przykładowe filmiki i ćwiczenia z których ja korzystałam. Później znałam już je na pamięć, łączyłam, mieszałam ze sobą, więc nawet nie miałam potrzeby ich włączać za każdym razem.

Fittappy - po polsku dla początkujących
WiGa - po polsku dla każdego
PsycheTruht - po angielsku również dla początkujących (niektóre ćwiczenia we dwójkę)
SevenGymnasticsGirls - również po angielsku

Zwariowani - świetny polski kanał z dziewczynami można się nauczyć podstaw szpagatu jak, ciekawych przejść i innych figur.


* Mój szpagat jest stosunkowo świeży, dlatego zostaje mi jeszcze trochę kosmetyki w samym siadzie. Ta tylna noga trochę mogła być bardziej na prosto i gdybym obróciła się jeszcze bardziej na przód biodrem to pewnie by przednia noga ładniej siadła. Poza tym zdjęcie było robione po na prawdę ciężkim treningu co widać po włosach.



7 komentarzy:

  1. Brawooo! Jak dla mnie szpagat idealny ;) Mnie brakuje do ziemi około 13 cm, najważniejsza systematyczność w rozciąganiu!
    Pomyślności w Nowym Roku! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha, dziękuję : *** , ja jestem jednak bardzo krytyczna dla siebie i krótko się cieszę z sukcesów, już myślę jak by tu coś... ; D Masz rację, systematyczność. I 13 cm to wcale nie jest dużo, staraj się nawet z tymi 13cm trzymać prosto i technicznie dobrze,podkładaj sobie bloczek do jogi albo książki. Moim zdaniem jest to 100 razy lepsze zejść później w ładnym stylu niż na szybkiego jakoś dziwnie pozginana tylko po to żeby jak najszybciej dotknąć tylko tyłkiem podłogi. Nie o to w tym chodzi.
      Dziękuję, bardzo mi się przyda : 3 Tobie również wszystkiego co najlepsze w 2015. ( :

      Usuń
  2. Gratuluję zrobienia szpagatu :) Wygląda całkiem nieźle.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tylko nigdy na siłę. Jeszcze jak młodzi byliśmy, to kolega mówi do kolegi "dociśnij mnie". Jak ten go docisnął, to on już nie wstał. Także ćwiczyć i pracować nad sobą, a i do szpagatu dojdziemy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Powoli, a dojdzie się do efektu, który chcemy osiągnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. I've just installed iStripper, and now I can watch the sexiest virtual strippers on my desktop.

    OdpowiedzUsuń