czwartek, 5 listopada 2015

Layenberger - Müsli Proteinowe LOW CARB

Fit śniadania nie zawsze wyglądają tak jak foteczkach instagramowych. O ile kobiety częściej zwracają uwagę na to jak posiłek wygląda, aby np. nadawał się do zrobienia snapa to u mężczyzn bywa różnie. Nie raz widziałam  michę porannej  „paszy” mojego ojca czyli płatki owsiane, mleko i białko waniliowe. Bez kawałeczka jakiegoś owocu, wyglądało to dość nudnie i niespecjalnie kusząco. Ja jestem raczej śniadaniowym jajcożercą, ale ileż można jeść jajek na śniadanie, zaś Müsli nie jest najlepszym rozwiązaniem na dłuższą metę gdy próbuje się ograniczać węgle. Ale znalazłam na to rozwiązanie -  Müsli proteinowe!


Müsli Proteinowe Layenbergera zawiera 40% więcej białka jak i 20% mniej węglowodanów, dzięki temu jest fajnym rozwiązaniem przy dietach low carb. Nie zawiera też barwników i konserwantów. Występuje w opcjach : truskawka i malina, banan z czekoladą, czekolada i orzech, żuraawina z śliwką, ananas marakuja  i zielone jabłuszko z jeżyną.
 W praktycznym kwadratowym opakowaniu znajduje 565g Müsli

Co w środku?
płatki sojowe, bryłki sojowe (białko sojowe, mąka ryżowa, sól), kawałeczki daktyli,  orkisz chrupki  (płatki orkisza, cukier, olej palmowy, syrop ryżowy, orkisz mąka razowa, mąka ryżowa, słód jęczmienny, wiórki kokosowe, sól), soja, nasiona słonecznika, 2% liofilizowanych truskawek i malin.
Może zawierać śladowe ilości orzechów, sezamu i  laktozy.

Cena
Na stronach polskich widziałam nawet za 40pln, w Niemczech jest do kupienia za ok. 5-6Euro w Rossmanie, drogeriach dm i sklepach z odżywkami czy zdrową żywnością czy online.

Smak
Jak na razie próbowałam dwóch wersji: banan z czekoladą oraz truskawka z maliną, inne są trudniej dostępne. O ile bardziej byłam napalona na banana z czekoladą tak jakoś lepiej przypadła mi wersja druga. Ogólnie same w sobie nie smakują jak słodkie cini minis więc trzeba je tuningować. Teraz przy jesieni jem je z ciepłym mlekiem, cynamonem, wanilią, wkrawam pół jabłka lub banana i dodaję łyżeczkę masła orzechowego, jakiś nasionek dodatkowo i jest całkiem, całkiem.

Plusy
Oprócz tego że jest mniej węgli a więcej białka, czuję, że są stanowczo lżejsze od standardowych Müsli, mogę je zjeść nawet przed treningiem nie bojąc się że zaraz mi brzuch napęcznieje i nie będę mogła się ruszać.  Co jest mega dużym plusem!




3 komentarze:

  1. Uwielbiam muesli - byleby nie miało w sobie rodzynek. W Polsce nigdy go nie widziałam, ale może kiedyś trafi i do Naszych Rossmanów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, Layenberger nie ma rodzynek. Niestety suszone owoce są często dopieszczane cukrem, a suszone winogrona w postaci rodzynek mają bardzo dużo cukru, są dużo bardziej kaloryczne niż np. suszone jagody, dlatego pewnie producent zrezygnował z nich jako składnika.

      Usuń
    2. Ja po prostu nie cierpię smaku rodzynek. Fuuu.

      A tak przy okazji nominowałam Cię do Liebster Blog Award u siebie na blogu. Pytania znajdziesz klikając w poniższy link: http://fitnaobcasach.pl/nominacja-fit-na-obcasach-do-liebster-blog-award/

      Zapraszam do zabawy! :)

      Usuń