niedziela, 10 kwietnia 2016

Zestawienie ulubionych butów Nike


Widziałyście kiedyś kolesia na siłowni który pakował w klapkach KUBOTA, aby mu się nogi nie pociły? No właśnie, a ja myślałam, że to ja robię największy grzech swoim stopą. Kiedy kupowałam buty, a w szczególności naje to wyłącznie z myślą o tym, że kiedyś będą na fitness, do biegania, po prostu do dobicia. Kupienie butów tylko na fitness? Nigdy! Zwykle to jakieś starsze maxy, albo roshe run’y zostawały zdegradowane po którymś tam już sezonie do funkcji na siłownie albo jogging. Ostatnio miałam przyjemność testować kilka butów i wiem jak ważne jest to aby mieć dobre buty na odpowiednią okazję to znaczy na zakupy w biedronce czy legs push’e na siłce, nie mówiąc już o bieganiu.



Lifestyle: Nike Air Max Thea
 – wygoda i minimalistyczny charakter 

Zalety: 
- te kiksy wyposażone są w doskonały system amortyzacji i mają elegancki, niski profil, tym samym zapewniając trwałość, wygodę i klasyczny styl
- są z przodu mocniejsze niż roshe, nie ma efektu obrzydliwego wyłażącego palucha
- mają piękny kształt, są slimowe a przez to bardzo kobiece i lekkie
- cholewka z materiału z powłokami syntetycznymi oraz wykonanymi ze skóry zapewnia odpowiednią stabilizację
 - widoczna poduszka gazowa Max Air zapewnia ochronę przed wstrząsami
- podeszwa środkowa z pianki Phylon zapewnia lekką amortyzację

Wady:
- początkowo but może się wydawać dość sztywny, dobrze dać jest mu szanse
- ja miałam wrażenie jest dość mało przestrzeni w bucie i za każdym razem miałam mocno odciśniętą skarpetkę, niemniej z każdym kolejnym razem było co raz lepiej i but się rozchodził
 - materiał z przodu dość łatwo się kurzy i syfi na biało


Fitness, Trening: NIKE FREE TR FLYKNIT
 – dobry melanż na siłowni

 
Zalety:
- tak jak nie lubię pomarańczowego, tak te buty zmieniają mój pogląd na ten kolor, cudowny, niebanalny melanż
- są super lekkie i bardzo kobiece, co jest rzadko spotykane w obuwiu na siłownie
- praktycznie nie obcierają, nie miałam tak zwanego efektu „nowego buta”, czyli do mięska mi się nie dobrały
- nitkowana struktura robi wrażenie skarpetki na stopie

Wady:
Cena bardzo wymagająca (121 euro)



Lifestyle: NIKE ROSHERUN 
– chyba najbardziej instagramowo bloggerskie buty po super starach adidasa


Zalety:
- są ultra lekkie dzięki siateczce na całej cholewce i phylonowej podeszwie
-wzorowany na butach biegowych
- wysoki poziom wygody
- cenowo produkt jest już bardziej przystępny i dostępny w ciekawych printach

Wady:
- wyłażący paluch, co mnie potwornie drażni, obrzydza
- tylko na suchą porę, siateczka bardzo szybko przesiąka
- są mało stabilne, a jednak nawet na co dzień potrzebuje większego usztywnienia
- jak dla mnie w ogóle nie nadaje się na siłownie więc nie jest uniwersalny  


wszystkie buty dostępne są w sklepie www.fitnesstrening.pl 

A jakie są Wasze doświadczenia z butami nike?

 

1 komentarz: