środa, 17 sierpnia 2016

Ile trenować, jeśli mamy siedzący tryb życia?

Dla modelek takich jak Taylor Hill sport zalicza się do pracy. Ale nawet jeśli codziennie siedzimy  przy biurku i smażymy umowy, analizy, statystki, e-maile, teksty reklamowe to trzeba zadbać o równowagę. Przeciętny Polak  każdego dnia spędza ponad sześć i pół godziny wpatrując się w ekran swoich elektronicznych urządzeń. Nie trzeba być ekspertem aby zauważyć, że prędzej czy później odbije się to na naszym zdrowiu i ogólnej formie.

taylor_hill/instagram

Lekarze ostrzegają przed skutkami pracy przy biurku. Wielogodzinne siedzenie podwyższa ryzyko zachorowań na serce i cukrzycę. Dodatkowo przez brak ruchu tyjemy przy nie idealnej diecie i nadwyżkach kalorycznych szybciej. A wieczorem często jesteśmy zbyt zmęczeni na sport. Zmniejsza się też siła naszych nóg, ponieważ są rzadziej w ruchu.  Odczuwamy plecy i czujemy się skrępowani.

Co zrobić jeśli mamy pracę biurową?

Trzeba się ruszać! A ile to  zależy od pracy. Poleca się aby przy typowym 8h wymiarze pracy być aktywnym minimum godzinę dziennie.
Przy tym nie musi to być ostry trening. Już nawet spacer pieszo, wystarczy aby walczyć z negatywnymi sutkami naszej pracy. Poza tym ta godzina aktywności może być rozdzielona w ciągu dnia. Nawet 10 minutowy spacer na świeżym powietrzu w przerwie będzie wielką  przysługą dla naszego przykurczonego ciała.

Do napisania tego postu zainspirowały mnie wczorajsze grupowe zajęcia z jogi w czasie przerwy w pracy. Były to krótkie 30 minutowe zajęcia z rozciągania i oddychania, na, przy i obok krzesła. Pozycje, które robiliśmy znajdziecie pod tym linkiem i możecie je swobodnie stosować w pracy. Jeśli ruchy skoordynujemy z oddechem to po raptem 30 minutach będziemy się czuć wyjątkowo wypoczęci nawet jeśli zbliżać się będzie nasza siódma czy ósma godzina w pozycji siedzącej.


 





17 komentarzy :

  1. dzięki za podpowiedzi... ja pracuję czasem nawet więcej niż 12 h na komputerze, więc gimnastyka tego rodzaju bardzo dla mnie wskazana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlaczego, to co ma wartość i jest pożyteczne przychodzi trudniej niż to, co łatwe? tak jak z aktywnością fizyczną...

      Usuń
    2. U mnie też wychodzi dużo więcej, 8h w pracy, potem 2-3h korepetycji które udzielam przez skype,jeszcze dojedzie jakie 1-2h przy pracy magisterskiej. Ale jak już robię sobie digital detox to uciekam od wszystkiego co ma ekran, nawet od telefonu i to na kilka dni.

      Usuń
  2. Oj tak, coraz więcej siedzimy a nasze organizmy na tym cierpią. Dobrze, że ja na studiach póki co muszę się trochę nachodzić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na pierwszym roku też latałam między wydziałami, które były od siebie udzielone dwa przystanki a przerwa tylko 15to minutowa i nikogo nie interesowało czy zdążymy czy nie. Poza tym przez semestr miałam na wf łyżwiarstwo. <3

      Usuń
  3. Niestety ja również mam siedzący tryb a na ćwiczenia zawsze brakuje czasu :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety też cierpię na chroniczny brak czasu, pod koniec tygodnia nie wiem jak się nazywam. Ale staram się żeby było minimum te 4 treningi w tygodniu. Wychodzę z domu wcześniej aby móc dojechać rowerem do pracy, każda godzina mojego dnia jest zaplanowana.

      Usuń
  4. Bardzo dobrze jest wykonywać takie ćwiczenia codziennie. Dzięki nim nasze mięśnie ciągle pracują. Ja kupiłam sobie orbitek i jeżdżę na nim codziennie + pół godziny gimnastyki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Orbitrek przez długi cza był moim ulubionym ćwiczeniem cardio na siłowni. Teraz przerzuciłam się na schodki i bieżnię. Żałuję że nie mam w domu orbitreka tak to mogłabym oglądać serial tylko podczas dreptania.

      Usuń
  5. Staram się każdego dnia choć troszkę się ruszać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. brawo ja też :) schody zamiast windy, rower zamiast komunikacji miejskiej nawet w deszczu. Jak się chce to można wszystko.

      Usuń
  6. Również się staram. Jak nie spacer, to chociaż w domu pozamiatam czy umyję okna lub łazienkę. Cokolwiek, żeby często zmieniać pozycję. Lub czasem wracam piechotą z pracy do domu. No i treningi kilka razy w tygodniu. Inaczej bym chyba umarła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo. Ja jestem w domu i mam jakieś 30 minut między zajęciami albo wyjściem, to staram się krzątać po domu, coś poskładać, coś przetrzeć, umyć. Najgorzej jak na przykład wracam po treningu o 22:00 zjem coś i na siłę szukam zajęć aby tylko nie zalegnąć w łóżku, tylko zrobić jeszcze coś pożytecznego na koniec dnia.

      Usuń
  7. Zastanawialiście się, jak to się dzieje, że zachowujemy pionową postawę ciała, że utrzymujemy równowagę, nie przewracamy się przy każdym kroku? Nie, nie myślimy o tym, bo i po co. Czy warto zaprzątać sobie głowę taką wiedzą? Być może warto. Zapraszam do mnie na profil, żeby rozwiać wszelkie wątpliwości.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam pracę siedzącą dlatego jeżdżę do niej rowerem ! :) Oto 8 powodów czemu warto :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja to po 8 godzinach w pracy najchętniej tylko bym się ruszała :D

    OdpowiedzUsuń