piątek, 8 czerwca 2018

Mój trzydniowy detoks sokowy z Natura Cold Press

Jaka była moja radość gdy pewnego pięknego poniedziałku dostałam wiadomość na Instagramie, że mój post na #cowprawiaciewruch zgarnął całą masę fit-lifestylowych fantów. Oczywiście najbardziej na świecie cieszyłam się na jedzenie - a tego było akurat pod dostatkiem. W tym poście opiszę Wam jak przebiegło moje  pierwsze sokowe doświadczenie, o czym trzeba pamiętać i dlaczego jestem looser'ką i nie dałam radę przeżyć na samych sokach.



Transport
Zacznę od tego, że soki były świetnie zapakowane. Znajdowały się specjalnych foliach trzymających odpowiednią temperaturę, a w środku były także wkłady chłodzące. Także jeśli się obawiacie, że w trakcie transportu coś im się stanie - to raczej nie ma takiej opcji. Od Cold Press dostałam także materiałową torbę, która bardzo się przydaje, gdy cały dzień jest się poza domem, a soki trzeba ze sobą nosić do pracy i na uczelnie. Na początku byłam trochę zawiedziona, że butelki są plastikowe a nie szklane, ale jak chwyciłam torbę pierwszego dnia to nie wyobrażałabym sobie gdyby miałby być szklane. Zużyte butelki umyłam i służą mi jako butelki na wodę.

Soki
Dietę musiałam zacząć na drugi dzień, ponieważ ich data przydatności do spożycia jest kilkudniowa. Codziennie przez 3 dni zamiast posiłków miałam do wypicia 6 soków z zestawu DETOX BASIC - początkujący:

1) ENERGIA Jabłko, Imbir, Cytryna, Cayenne
2) OGRODNIK Jabłko, Jarmuż, Ogórek, Pietruszka, Imbir, Seler korzeniowy
3) MŁODOŚĆ Marchew, Jabłko, Cytryna, Kurkuma
4) TROPIKALNY CHILL Ananas, Jabłko, Cytryna, Mięta
5) DOBRY BEET Burak, Ananas, Jabłko, Marchew
6) MR. GREEN Jarmuż, Seler naciowy, Ogórek, Jabłko

Każdy z nich jest ponumerowany, aby nie pomyliło się w jakiej kolejności trzeba je jeść. Polecane odstępy między sokami to ok. 2h, ale w tym przypadku bardziej zdawałam się na własne potrzeby.

Ulubione smaki
Wszystkie są dobre. Wiadomo jednak, że ENERGIA I TROPIKALNY CHILL rozwalają system bo są najbardziej owocowe. Najmniej przypadł mi do gustu DOBRY BEET, ale to z racji tego, że od dziecka nie lubimy się z burkami. Niemniej skoro każą, to piję.



Jak wytrzymać?
Sama dieta jest bardzo przyjemna, ale myślę, że każdy będzie przechodzić przez nią inaczej. Jeśli jest się osobą, która na co dzień stara się jeść w miarę zdrowo, i nie jest to tak, że z dnia na dzień będziemy rezygnować z mięska, węgli czy tłuszczów - to pójdzie bardzo gładko. Moja codzienna dieta opiera się głównie na warzywach i owocach więc 3 dni soków nie jest dla mnie czymś niewykonalnym.
Niestety moment w którym zaczęłam oczyszczanie nie należał do najbardziej korzystnych. Byłam kilka dni przed dwoma egzaminami na podyplomówce i każdą chwilę po pracy spędzałam przy książkach. Towarzyszył też temu stres, więc mimo, że nie nie byłam w tym czasie specjalnie aktywna fizycznie, to czułam wieczorem spadek koncentracji. W takich momentach sięgałam sporadycznie po batoniki energetyczne food by Ann (jeden dziennie). A trzeciego dnia wieczorem zjadłam normalną kolację (kawałek pieczonej ryby).

Samopoczucie i efekt końcowy
Na pewno nie chodziłam rozdrażniona, głodna czy zmęczona. Czułam się wyjątkowo lekko i świeżo, tym bardziej, że mój detoks przypadł na niesamowicie upalne dni, gdzie specjalnie jeść się nie chciało. Czuję, że przez te kilka dni udało mi się oczyścić organizm z moich jedzeniowych grzeszków, które nawet największym fit freakom się zdarzają. Po za tym nie polecam w trakcie oczyszczania zarywać nocy, ponieważ zaburzy to nam gospodarkę hormonalną i zwiększy chęć na zjedzenie coś oprócz soków. Po oczyszczaniu znowu wróciłam do dawnych przyzwyczajeń, jednak bardziej zwracając uwagę na unikanie alkoholu, cukrów i wysoko-przetworzonej żywności. Efekt? Żadnych problemów gastrycznych, brzusio zadowolony jak w trakcie soków a i przy okazji skóra nabrała blasku.

Jestem bardzo ciekawa jak wyglądają Wasze oczyszczania? Stosujecie diety sokowo-warzywne, czy  może głodówki lecznicze?





7 komentarzy:

  1. Chętnie sama przetestowałabym taki detoks :O do tej pory raczej nie robiłam sobie odtruwania sokami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja robiłam głodówki, ale one raczej nie należą do najprzyjemniejszych :( i niestety jak się ich nie robi z głową, to można sobie jeszcze bardziej przez to zaszkodzić. Dlatego cieszę, że Natura Cold Press wyszła z takimi produktami <3

      Usuń
  2. Też w sumie dużo dobrego słyszałam o takich detoksach. Może warto raz na jakiś czas takie coś zafundować swojemu organizmowi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie, masz rację. Ja się czułam świetnie po nich, szczególnie teraz latem kiedy najbardziej człowiek chce się czuć lekko i zdrowo.

      Usuń
  3. Chyba mnie do tego przekonaliście :D Trzeba spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  4. Osobiście jeszcze nigdy nie przeprowadzałem u siebie takiego detoksu ale myślę, że kiedyś zdecyduję się spróbować :)

    OdpowiedzUsuń